Przyszedł czerwiec

Czerwiec nierozerwalnie kojarzy się z końcem roku szkolnego i upragnionymi wakacjami. To miesiąc, w którym na dworze robi się cieplej i dni są coraz dłuższe. Już nikt z nas nie łączy tej pory roku z małym owadem, żyjącym na przydrożnych bylinach. Ten właśnie drobny mieszkaniec nieużytków ma długą historię, i to pełną zasług, nieodłącznie związaną z polską ziemią.

Czerwiec swoją nazwę zawdzięcza niewielkiemu owadowi z rzędu pluskwiaków równoskrzydłych – czerwcowi polskiemu Porphyrophora polonica. W połowie lipca samice tego owada składają w glebie pakiety jaj otoczone białą, woskową strukturą - tarczką, mającą na celu chronić je w czasie inkubacji. Jaja lokowane są nieopodal korzeni roślin, na których żerują, wysysając soki pokarmowe z ich komórek. Są to głównie pospolite, żyjące na nieużytkach byliny należące do 20 rodzajów, m. in. czerwiec trwały Scleranthus perennism L., ale również czerwiec roczny Scleranthus annuus L., jastrzębiec kosmaczek Hieracium pilosella L., macierzanka piaskowa Thymus serpyllum L., czy pięciornik wiosenny Potentilla neumanniana. Powstałe z jaj na przełomie sierpnia i września larwy I stadium nie opuszczają mieszka jajowego, ale pozostają w jego środku do końca zimy. Z początkiem wiosny wychodzą z ziemi, aby żerować na młodych liściach roślin. Później zasiedlają ponownie korzenie bylin, aby tam przejść wylinkę, posilając się sokiem z ich tkanek. W tym czasie tracą nogi i czułki, by móc otoczyć się cystą. Cysty mają kolor ciemnoczerwony, te żeńskie są większe od męskich. W tej postaci przechodzą ponownie kilka wylinek, w czasie których powiększają rozmiary swojego ciała, przemieniając się stopniowo w postać dorosłą – imago. U powstających imago, obserwuje się dymorfizm płciowy. Samice nie posiadają skrzydeł, a wychodząc z gleby, wędrują na szczyt roślin. Tam czekają na mniejszych od siebie samców, posiadających parę białawych skrzydeł. Ci kopulują z wieloma samicami, szacuje się, że na jednego samca może przypadać ich 200-500. Giną zaraz po, żyją bowiem około tygodnia. Forma żeńska żyje około 20 dni. Po tym czasie zagrzebuje się w ziemię, w celu złożenia jaj. Po tym akcie zamiera. Zatem czerwce przechodzą rozwój z przeobrażeniem niezupełnym. Pierwszą osobą, która dokładnie zbadała biologię i cykl życiowy tego owada był holenderski lekarz i biolog, Johann Philipp Breyne.

Larwy czerwca polskiego były cennym znaleziskiem w średniowiecznej Polsce. Jak podają rosyjskie źródła w czerwcu zbierano je z korzeni roślin, zabijano wrzątkiem, suszono na słońcu, mielono, a następnie odtłuszczano. Tak przygotowany barwnik wcierano w tkaniny, często jedwabne i wełniane, które zdobiły polską szlachtę, książęta oraz chorągwie i sztandary królów. Barwnik koloru czerwonego przez stulecia był jednym z głównych towarów przeznaczonych na eksport do całej Europy. Ponadto produkowano z niego atrament, farby oraz barwiono grzywy i ogony koni. Czerwiec zatem nieodłącznie wiązał się z tym małym owadem, a Polska zawdzięczała mu spore zyski. Nic więc dziwnego, że to właśnie jemu miesiąc ten zawdzięcza nazwę. Niestety obecnie czerwiec polski to owad mało doceniany. Po odkryciu Ameryki został wyparty przez czerwca kaktusowego, rodem z Ameryki Południowej i Meksyku. Jego znaczenie gospodarcze zmalało i został zapomniany. Stale niszczone są jego siedliska, a słabo znana biologia owada nie pomaga w ich ochronie. A za tą przemawia przecież nie tylko argumentacja ekologiczna, ale również historyczna.
__

Bibliografia:

Łagowska, B., Golan, K., Stepaniuk, K. (2006). Występowanie czerwca polskiego - Porphyrophora polonica (L.)(Hemiptera: Margarodidae) w Polsce oraz uwagi o jego cyklu życiowym. Wiadomości Entomologiczne1(25), 5-14.

Szujecki, A. (1998). Entomologia leśna. Wydawnictwo SGGW.

Gawarecki, Z. (1893). Pielęgnowanie czerwca polskiego (Coccus polonicus). Lwów: Z drukarni J. Czaińskiego.